Czarny sześcian był pierwszą formą, którą studio Poorex wzięło na swój projektowy warsztat. To był początek minimalistycznej kolekcji obiektów użytkowych. W poprzedniej czarnej wersji fotelik, owszem, był wygodny ale potrzebny był niemały wysiłek podczas wstawania. Po latach, została dodana odpowiednia platforma, na której można położyć (szarą w tym momencie) kostkę. W tej sytuacji pojawił się inny problem. Stopy nie opierają się już na podłodze, powtórzony więc został trójkątny moduł sześcianu, który zyskał autonomię i swój własny podeścik.

Tak uzyskany podnóżek przypomina słynne krzesło Josepha Boysa “Fat chair”. Wobec takiego właśnie skojarzenia postanowiłem wymienić materiał tapicerki. Boys miał słabość do filcu, tu mamy wełnę, która taki filc bardzo przypomina.

W projekcie chodziło o uabstrakcyjnienie fotela, „odfotelowienia” go. W momencie gdy kubik jest złożony, zwarty, trudno domyślić się, że kryje on taką właśnie funkcję. Tym bardziej towarzysząca mu Boys’owska wysepka wydaje się zupełnie niefunkcjonalna. Dopiero po zestawieniu elementów razem siedzisko konstytuuje się w pełni.

2018