DYBLOMAT

Projekt z rejonu designu krytycznego, jest komentarzem do co raz bardziej popularnych drukarek 3D.  Te niezwykłe urządzenia, potrafią w magiczny sposób wyczarować niemal każdy przedmiot. Dużo mówi się o rewolucji, o przesunięciu produkcji przedmiotów z dużych zakładów do domowych mini fabryk. Wymaga to jednak umiejętności modelowania w programach 3D lub wyszukiwania gotowych plików, które jakimś trafem będą pasowały do naszej aktualnej potrzeby. Ale przede wszystkim problemem jest wolności wyboru: skoro mogę wszystko, to co takiego wydrukować? I tu pojawia się frustracja. Jeżeli nie jest się profesjonalistą np. projektantem lub producentem potrzebującym szybko coś zamakietować kończy się to zazwyczaj na druku niepotrzebnych gadżetów jak breloczek do kluczy. Brawo! ale chyba nie o taką rewolucję chodziło…

Wychodząc naprzeciw tym problemom powstał Dyblomat, drukarka 3D, która nie daje wielu możliwości wyboru i je brutalnie kastruje. Można na niej wydrukować jedynie kołki rozporowe, możemy decydować tylko o ich dwóch parametrach: średnicy i długości, w zależności od potrzeb. Odpowiadają za to dwa pokrętła, po wybraniu odpowiadających nam zmiennych pozostaje włączyć przycisk: Start i poczekać na rezultat.

Powstaje pytanie po co tak ograniczać możliwości drukarki, czy nie lepszy jest kombajn, który może wszystko? Jednak na rynku jest sporo urządzeń, które służą jednie jednej funkcji. Na przykład czytnik Kindle nie jest przecież multifunkcjonalnym tabletem choć mógłby nim być. Zresztą nie ma co daleko szukać, wciąż są produkowane samochodowe GPSy, zegarki, game boy’e i inne urządzenie, które są zawarte jako aplikacja w każdym niemal smartfonie a jednak kupujemy je jako oddzielne przedmioty!

Nasze urządzenie może być przydatne małym firmom zajmującym się wykończaniem wnętrz, które podczas prac remontowych na bieżąco potrzebują różnych kołków rozporowych. Może też stać obok wiertarki i wkrętarki w domowym parku maszyn, który ma każda szanująca się złota rączka.

2016